10 października 2006

Snuja by night 32



Jezusmaria, a co teraz?!

8 października 2006

Snuja by night 31

Dziś rano odkryłam na plecach to:


Nie pamiętam, żebym budziła się w nocy. Nie pamiętam, żadnego snu. Wniosek nasuwa się tylko jeden: ZOSTAŁAM UPROWADZONA PRZEZ KOSMITÓW. Pod skórą zapewne mam teraz wszczepiony implant i już nigdy spokojnie nie przejdę koło bramki w supermarkecie... W miejscu implantu wypalili mi znak runiczny Algiz oznaczający obronę lub ochronę. W pierwszym momencie pomyślałam, że powinnam doszukiwać się specjalnego znaczenia w fakcie, że jest on do góry nogami, ale potem uświadomiłam sobie, że po prostu kiedy leżałam na stole operacyjnym, obcy pisząc znak musiał stać od strony głowy.
Od dziś mogę czuć się chroniona przez obcą cywilizację.

5 października 2006

Snuja by night 28 - Dzieci, dzieci, dzieci...


Śniło mi się, że Miłka urodziła bliźniaki - chłopca i dziewczynke. Chłopiec się cały czas darł, a dziewczynka była spokojna, ale za to mnie obsikała (MATKO, ile sie w takim dzieciaku mieści).

Wczoraj śniło mi się, że wyjechałam do Paryża, a kiedy wróciłam okazało się, że przez cały czas mama zajmowała się moim dzieckiem - niemowlakiem, chciała mi je oddać, ale ja go nie chciałam (wręcz oburzałam się - dlaczego miałabym się nim zajmować), ale jak mi je Andrzej wcisnął w ręce, przestało płakać i się do mnie przytuliło to jakoś tak mi się ciepło na duszy zrobiło.

A kilka dni temu śniło mi się, że Agata była w średnio zaawansowanej ciąży i najpierw rozradowana rzuciła się na podłogę krzycząc, że czuje jak się dziecko rusza. Później mówiła, że to dziewczynka, a potem, że lekarz jej mówił, że chłopiec. Czyli: albo chłopiec albo dziewczynka.

2 października 2006

Snuja by night 27

Ale miałam piiiękny sen.... miałam kupę miejsca na dysku D, a cały komputer śmigał aż miło....