31 stycznia 2008

28 stycznia 2008

Moja pasja - PAZURKI!

Od dziś mam nową pasję. Odkryłam, że w modzie jest (kiedy nic innego się nie umie) pasjonowanie się pazurkami. Mnóstwo jest tego typu blogów na onecie. Hejka, mam na imię Jola, mam 23 lata i moją pasją i hobby są pazurki.
Generalnie uważam, że to bardzo ładnie, że młode panie mają co robić w życiu, ale NA LITOŚĆ BOSKĄ, jeśli już się ktoś zajmuje "wizażem", "kosmetologią" lub innymi tipsami, na prawde potrzebne jest elementarne poczucie estetyki, wrażliwość na kolory, czy coś tam...
Oto pierwsze lepsze, wyszukane przed chwilą przykłady tego, co mam na myśli:

Ropne, bakteryjne zapalenie paznokci:



Kopałam wczoraj ziemniaki do zmierzchu:



AŁA! Trzasnełam się mlotkiem w palec! 7 razy...



I mój personalbest - zaawansowane wykwity grzybiczne:

14 stycznia 2008

58 - Very Important Person

Nie wiem, o co dokładnie chodziło, ale byłam bardzo ważna. Ode mnie zależało bezpieczeństwo kraju, a kto wie, może nawet i całego świata. Jacyś terroryści od dawna planowali na mnie zamach w związku z czym ukrywałam się w mieszkaniu moich rodziców. W mieszkaniu naszego sąsiada-weterynarza stacjonował pięćdziesięcioosobowy oddział wojskowy gotowy bronić mnie do ostatniej kropli. Każdej nocy oddział wybiegał po cichutku na trawnik i robił ćwiczenia, a potem z powrotem chował się w mieszkaniu weterynarza.
Wreszcie nadszedł ten dzień. Terroryści uderzyli. Rozpędzonym tirem wjechali w naszą ulicę - tir przewrócił się na bok i sunął jezdnią niszcząc domy po obu jej stronach. Zginęłabym na pewno, gdyby nie bohaterska postawa kaprala Maciejewskiego.
Jutro z samego rana wystąpię o pośmiertne przyznanie mu Wojskowego Krzyża Zasługi z Mieczami, albo przynajmniej jakiegoś Krzyża Narodowego Czynu Zbrojnego. Tudzież Virtuti Militari.

13 stycznia 2008

Gotyckie klimaty

No nie mogłam się powstrzymać, żeby go nie trzasnąć :):

7 stycznia 2008

57 - GRUBAAAAA!!!

Byłam mała, jakoś tak w wieku późnopodstawówkowym albo może wczesnolicealnym. Jechałam z innymi dziećmi na wycieczkę zagraniczną. Widziałam, że grupka z tyłu autobusu ukradkiem na mnie patrzy i sie podśmiewa. Zdaje się, że obok mnie siedziała Micha. Zapytałam, o co chodzi, a ona mi na to, że po prostu wszyscy zauważyli, że zrobiłam sie strasznie gruba.
Chyba czas coś ze sobą zrobić. Zaczynam mieć jakieś obsesje.
A w drodze do domu mijałam Włochy i stojąc od północnej strony widziałam cały but i Morze Śródziemne, aż po wybrzeże Afryki. Nie miałam pojęcia, że Włochy są takie małe.

YYYYYUUUUU!!!!