14 lutego 2008

60 - nowy zwierzak pod pachę lub do torebki



Koleżanka z pracy przyszła do mojego gabinetu w jakiejś tam sprawie. Przyprowadziła ze sobą psa (małego, łaciatego kundla) i miniaturowego pingwina, który chodził jej po dłoniach, jak chomik. Okazało się, że miniaturowe pingwiny są teraz w modzie i już nie cziułała, tylko te właśnie ptaszki nosi się ze sobą w torebkach od Viuttona.

12 lutego 2008

eljy lumiere, type 3, 1939

zupełnie zapomniałam, że już dawno miałam się pochwalić moim podchoinkowym maleństwem.

11 lutego 2008

59 - mniejsza ze snem, ale jakie przebudzenie!

Śniło mi się coś strasznego, jacyś kosmici przechodzący przez ściany. Obudziłam się z krzykiem, kompletnie mokra i nawet przez chwilę albo i dwie zastanawiałam się, czy by nie zasypiać z powrotem przy zapalonym świetle :P