31 marca 2008

mała rzecz, a cieszy



0 - jaja z produkcji ekologicznej (kury żyją w kurniku, ale mogą z niego wychodzić, grzebać, skubać, karmione pożywieniem bez dodatków chemicznych)
1 - jaja z chowu na wolnym wybiegu (kury żyją w kurniku, ale mogą z niego wychodzić, grzebać, skubać, zazwyczaj zamykane w nim na noc)
2 - jaja z chowu ściółkowego (kury zamknięte w kurniku, ale mogą chodzić swobodnie po ściółce)
3 - jaja z chowu klatkowego (kury siedzą całe życie w małych klatkach)

26 marca 2008

65 - ta noc w końcu musiała nadejść...

tak jest... przyśniła mi się Polska Kolej Państwowa. Przez całą noc próbowałam dotrzeć z Malborka do Torunia. Kupiłam bilet na osobowy przez Iławę, ale okazało się, że pociąg do którego wsiadłam jechał przez Tczew, w Koszalinie musiałam przesiąść się na pociąg jadący z przystanku autobusowego, w dodatku InterCity, za który musiałam dopłacić; gdzieś na Syberii skończyło się paliwo rakietowe, w związku z czym do Ełku musieliśmy iść już piechotą, ale nie było tak źle, bo złapałam tam pośpiech do Nowego Sącza, którego jedynym minusem był fakt, że trzeba było wsiadać w biegu, a konduktor próbował mnie zastrzelić, przesiadka w Bydgoszczy i potem było już z górki, bo mieliśmy tylko jeden przystanek we Włoszczowej i już byłam w domu.

ps. gdybym miała mysz albo więcej cierpliwości, zrobiłabym normalny obrazek.



ostatni atak zimy




skuteczny...

19 marca 2008

Conway Twitty

Zakładam oficjalny fanklub i ogłaszam się jego prezeską.


64 - znowu się zaczyna...

Znów co noc chodzę do szkoły i uświadamiam sobie, że od dawna nie byłam na lekcjach fizyki i chemii, i nie wiem, jak się z tego wytłumaczyć pani. I kompletnie nic nie umiem, bo przecież od lat już na te lekcje nie chodziłam. Dziś w nocy nawet pytałam koleżankę, czy aby na pewno muszę jeszcze chodzić do podstawówki, skoro obroniłam już magisterkę. I czy w związku z tym, będę musiała wszystko przechodzić od nowa, czy tylko wystarczy, że wyproszę panią, żeby mi zaliczyła te przedmioty. I w ogóle, czemu przyszło mi do głowy, żeby po obronie znów zacząć chodzić do szkoły??? Niestety, moje pytania pozostały bez odpowiedzi...

16 marca 2008

63 - by night gościnny

Oyciec został wysłany na 12 lat na księżyc. W ramach eksperymentu. Ponieważ na księżycu czas stał w miejscu, kiedy wrócił na ziemię, wszyscy byli już starsi, a on ciągle piękny i młody.


a ile TWOJA rodzina zarobiłaby na twoich zwłokach?

$3950.00The Cadaver Calculator - Find out how much your body is worth.

a ile TY masz bakterii na klawiaturze?

1,797,600How Many Germs Live On Your Keyboard?

4 marca 2008

62 - ostatnia wieczerza

Tak, wiem, robota jest od bycia robotem, a nie od pisania postów, ale to muszę od razu zrelacjonować.
No bo dopiero co byłam na imprezie, takiej w typie nieco weselnym, ze stołami, zakąskami i deserami. Byli tam zdaje się ludzie z mojej pierwszej klasy w podstawówce. Głównym gościem był Saddam Hussein. To była jego ostatnia kolacja przed egzekucją. Generalnie zachowywał się jak wariat, ciągle pokazywał język i twierdził, że jest szatanem.
Impreza już się skończyła, więc podejrzewam, że właśnie trwa egzekucja.

3 marca 2008

61 - domek na peryferiach

Leciałam statkiem kosmicznym przez Układ Słoneczny. Za Saturnem zaczęła się jakaś mgła, nieregularna, trochę chmurowata, trochę jakby rój meteorów. Prawie nie zauważyłam Urana, przy Neptunie zaczęło się przejaśniać (a raczej przeciemniać, bo znikały mleczne chmury a pojawiało się czarne niebo). Zatrzymaliśmy się na Plutonie na przystanek przed dalszą podróżą. Zimno było. Stał tam dom, w którym były dzieci - daliśmy im zabawki. Wkrótce przyszli rodzice, nas wyrzucili na zbity pysk przez drzwi, a zabawki przez okno. Odwiedzania Plutona nie polecam, jednak co prowincja to prowincja...