16 lipca 2008

68 - o kosmicznych zombie na szybko z pracy

Cały sen zaczął się od tego, że byliśmy na statku kosmicznym w sali operacyjnej i próbowaliśmy operować kilku astronautów rannych po wypadzie na obcą planetę. Jakiś facet właśnie umarł, został przykryty prześcieradłem, z boku leżały inne zwłoki. Na stole operacyjnym była jeszcze kobieta, którą próbowaliśmy uratować.
Mieliśmy na sobie szczelne kombinezony, bo spodziewaliśmy się, że ranni zakażeni są jakimś obcym wirusem. Nagle kobieta ocknęła się i zaczęła rzęzić, puchnąć, a z jej otwartej klatki piersiowej zaczęła płynąć jakaś ciecz, co chwilę wystrzykując w górę. Dowódca zarządził natychmiastową ewakuację z sali. W samą porę udało nam się uciec i zatrzasnąć za sobą drzwi. Wnętrzności kobiety eksplodowały. W szklane drzwi trafił kawałek jelita, zatrzymał się na nich przez chwilę, a potem zsunął się na ziemię z głośnym ciapnięciem. W sali zrobiło się cicho...
Otworzyliśmy drzwi, żeby obejrzeć straty po wybuchu. Wtem kobieta zerwała się ze stołu i rzuciła w naszą stronę. Wybiegliśmy z sali, ale z niewiadomych przyczyn jakoś nikt nie potrafił zamknąć drzwi. Wsciekła baba pluła na wszystkich tą straszliwą zawirusowaną cieczą, zamieniając każdego oplutego w kolejne eksplodujące zombie.
Próbowaliśmy z nimi walczyć, potem po prostu uciekać. W pewnym momencie historia się urwała. Podejrzewam, że zostałam opluta i wybuchłam.

14 lipca 2008

Oblężenie

Pan, który to zaprojektował powinien smażyć się w oleju (a to i tak najlepszy z banerów, które widziałam, przynajmniej zawierający polskie znaki), ale już trudno. Zapraszam.



Bilety na specjalną trybunę, z której będzie można obejrzeć inscenizację- 25 PLN
Bilety do pokoju dla VIPów - bezcenne
Za wszystko inne zapłacisz kartą Mastercard (pod warunkiem, że będziesz w bardziej cywilizowanym mieście niż Malbork)


a, P.S. 17-20 lipca