4 grudnia 2011

dzień z pracami ręcznymi

Od rana dziś piorę, sprzątam, szoruję, układam, projektuję dla pewnej kancelarii, szyję, gotuję i zmywam. Przy okazji postanowiłam pochwalić się moimi ostatnimi dziełami z serii co-by-tu-zrobic-w-weekend-czego-nigdy-nie-robilam. W któryś tam weekend postanowiłam spróbować haftowania i szycia toreb z filcu. W zasadzie to dawno już chciałam zrobić sobie okrągłą torbę z filcu. Wyszło nawet fajnie, ale z braku maszyny do szycia, póki co, nie będę się znów za to zabierać – za dużo roboty przy ręcznym szyciu...









2 komentarze:

  1. Anonimowy12/06/2011

    fajno...

    OdpowiedzUsuń
  2. WOW, ja też taką chcę, albo chociaż chcę chcieć tak umieć.

    OdpowiedzUsuń